PDF E-mail Print

Bielsko-Biała - miasto wśród gór, gdzie urokliwe budynki secesyjne przeplatają się z zielenią; stolica podbeskidzia, dostatnia i przyjazna. Jeszcze przed stu laty mieszanka galicyjskiej biedy i gwałtownie rozwijającego się przemysłu. W starym przewodniku o miastach kresowych Polski, autor pisał: „Ono potrafiło misternie ukryć setki kominów fabrycznych, buchających czarnym dymem, wśród przebogatej zieleni drzew, kwitnących bzów, jaśminów i magnolii, wśród cichych sadów i licznych ogrodów, bujnych wszelakim kwieciem tak, że potworne smoki tętniącego życia przemysłu, zwłaszcza na tłe błękitnych kopuł słonecznego Beskidu, przybierają czasem pozór egzotycznych minaretów...".
Taki obraz miasta zobaczymy również dzisiaj, gdy popatrzymy z najwyższego w okolicy, liczącego ponad 1000 metrów wysokości szczytu Klimczoka. Przed nami, na 120 kilometrach kwadratowych obejmujących dwadzieścia wzgórz, rozpościera się siedemsetletnia stolica podbeskidzia. Dzisiaj - ojczyzna dwustu tysięcy bielszczan. Niegdyś - siedziba tkaczy i sukienników, bogatych fabrykantów i nobliwych mieszczan. Polskie miasto, któremu bliżej do Wiednia niż do Warszawy. Należące po kolei do Polski, Czech, monarchii austriackiej, niemieckiej Rzeszy, by ponownie wrócić do Polski. Nazywane często śląskim Manchesterem, ze względu na produkowane tu sukno, które zyskało sobie uznanie w świecie; małym Wiedniem, gdyż jego architektura przypomina habsburską metropolię; małym Berlinem, bo w fabrycznych gabinetach i podmiejskich willach mówiono tylko po niemiecku; wreszcie małym Turynem, ponieważ włoski Fiat tu właśnie zbudował swojąwschodniąstolicę.
Bielsko-Biała jako miasto o tej nazwie, istnieje od 1 stycznia 1951 r., kiedy to połączono dwie odrębne dotąd miejscowości, leżące na przeciwległych brzegach rzeki Białej, stanowiącej granicę Śląska i Małopolski. Przypieczętowano w ten sposób długi proces historyczny, który w XIX stuleciu doprowadził do powstania jednej całości gospodarczej z dwóch miast o zazębiającej się, lecz odmiennej historii, całości już wówczas niejednokrotnie określanej obecnym mianem. Aby zrozumieć właściwie tutejsze dzieje i kulturę, trzeba stale pamiętać o fakcie, iż rozdzielająca miasta rzeka Biała, począwszy od 1457 r„ przez długie stulecia pełniła funkcję granicy państwowej. Starsze z obu "siostrzanych" miast, śląskie Bielsko, już w XIV w., znalazło się w granicach królestwa czeskiego, by następnie wraz z nim, w 1526 r., zostać włączonym do monarchii austriackich Habsburgów. Małopolska Biała, początkowo przysiółek wsi Lipnik, położona była na zachodniej granicy Rzeczypospolitej. Po I rozbiorze Polski, w 1772 r., również i ona znalazła się w Austrii, w jej nowo utworzonej prowincji - Galicji. Dopiero w 1918 r. oba miasta
powróciły do odrodzonego państwa polskiego, starsze z nich po blisko sześciu wiekach!
Żywy oddźwięk znalazła na tych terenach reformacja, która z jednej strony wprowadziła podziały w miejscowej społeczności, a z drugiej związany z niąkult zapobiegliwości i pracy w znacznym stopniu przyczynił się do rozkwitu gospodarczego miast na Białą. W XIX w. do świątyń katolickich i ewangelickich dołączyły żydowskie synagogi i domy modlitwy.
0 charakterze i obliczu miasta zadecydował rozkwit sukiennictwa, zapoczątkowany w Bielsku w XVI w. W sto lat później rzemiosło to zaczęło rozwijać się również po stronie polskiej - w Białej. Od początku XIX w. rękodzielnictwo ustępowało produkcji fabrycznej, by zostać przez nią całkowicie wypartym do końca tegoż stulecia. Aż do lat po II wojnie światowej bielsko-bialski ośrodek przemysłu wełnianego należał do największych w tej części Europy.
Uwarunkowania społeczne, jak i przynależność polityczna, spowodowały, iż, mimo silnych powiązań gospodarczych z ziemiami polskimi, przez stulecia Bielsko ciążyło pod względem kulturowym w kierunku krajów czeskich
1 austriackich. Po 1772 r. było to zjawisko charakterystyczne również dla galicyjskiej Białej. Proces ten nasilił się szczególnie w drugiej połowie XIX w., kiedy to szeroko czerpano wzorce kulturowe zwłaszcza ze stolicy monarchii - Wiednia. Świadectwem tej epoki pozostaje po dzień dzisiejszy architektura i pewien specyficzny klimat miasta, wspólny dla głównych ośrodków dawnych Austro-Węgier.
II wojna światowa zmieniła zasadniczo obraz miasta, kładąc kres jego wielonarodowości, przerywając wielowiekowe powiązania kulturowe i przez długie lata skazując na zapomnienie nawet jego historię.
Spacerując po dwumieście, scalonym prawie pół wieku temu, po jego wielkomiejskim centrum, rynkowych placach i wąskich, starych uliczkach, łatwo dostrzec, że historia obeszła się bardzo łagodnie z Bielskiem i Białą. Ciepły nastrój galicyjsko-podgórskiego miasteczka zniknął wprawdzie w latach siedemdziesiątych naszego wieku, gdy przemocą wdarł się tu wielki przemysł, ale dusza miasta nie zmieniła się.

Bielsko-Biała jest bogate, ale nie nowobogackie. Jeszcze przed wojną było miastem o najwyższej stopie życiowej mieszkańców. Dzisiaj znajduje się w krajowej czołówce najlepiej prosperujących.
Przy tym nigdy nie zapomniano o rozwoju kulturalnym miasta. Tutejszy teatr liczy sobie ponad sto lat, tu urodził się Bolek i Lolek. Tutaj śpiewają i tańczą po beskidzku, tak jak robili to dziadkowie wędrujący z podbielskich wiosek do fabryk.
I choć książęta Sułkowscy nie spoglądająjuż z zamkowych komnat na miejskie Wzgórze, choć nie wszystkie secesyjne kamieniczki przetrwały wichry wojen, choć zerwano szyny i sprzedano tramwaje, a cech włókniarzy rzednie w oczach, wciąż nad miastem unosi się duch galicyjsko-starobielskiej sielskości.
Miasto zachwyca zielenią otaczających go lasów, w których żyją jelenie, sarny, zające i rysie. Środkiem Bielska-Białej płynie Biała, już nie tak czysta jak niegdyś, gdy płukano w niej sukno, chociaż coraz częściej spotyka się, nieśmiało powracające do niej pstrągi.
Jest to wreszcie miejsce każdemu przyjazne, gdyż od wieków mieszały się tu narody, języki i wiary, a od lat turyści zadeptywali bruki miejskich traktów. Miasto prawdziwie europejskie, również ze względu na bliskość granicy z Czechami i Słowacją.
Tu właśnie nostalgia, łącząca się naturalnie z atrybutami nowoczesności sprawia, że naprawdę nikt przy zdrowych zmysłach nie opuszcza tego miasta. Chyba, że musi wracać do siebie...
Urząd Miejski Bielsko-Biała
Plac Ratuszowy 1,
43-300 Bielsko-Biała
Tel: +48 33 4971 800, +48 33 4971 497
Fax: +48 33 4971 786
um@um.bielsko.pl
 

Obrazy

Aktualności

E-mail newsletter.